Rytuały tybetańskie – piękna sylwetka i odmłodzenie

22 września 2014 admin Aktywność fizyczna

Czym są te rytuały? Rytuały, inaczej zwane rytami tybetańskimi to oparty na hatha jodze zestaw pradawnych ćwiczeń, które przywracają zdrowie, odmładzają ciało, a także wpływają korzystnie na samopoczucie fizyczne i psychiczne.

Rytuały tybetańskie dotarły na Zachód w pierwszej połowie XX wieku, rozpowszechnione przez Petera Kelder’a, autora książki „Źródło wiecznej młodości”. Peter opisał historię pułkownika Bradforda, emerytowanego oficera armii brytyjskiej, który wyruszył do Tybetu w poszukiwaniu źródła młodości. Człowiek ów zaintrygowany tajemniczymi opowieściami o starych, schorowanych ludziach odzyskujących zdrowie i witalność w tajemniczym klasztorze tybetańskim zorganizował wyprawę w celu odnalezienia tego eliksiru młodości. Po długich poszukiwaniach dotarł do klasztoru w odległych partiach Himalajów i pod okiem lamów nauczył się dokładnego wykonywania rytuałów. Początkowo książka Kelder’a nie odniosła sukcesu, dopiero jej drugie wydanie stało się bestsellerem i rytuały tybetańskie stały się bardziej popularne.

Cała tajemnica tych ćwiczeń tkwi w umiejętnym pobudzeniu siedmiu głównych ośrodków energetycznych ciała, czyli czakr, które odpowiadają za prawidłowe funkcjonowanie gruczołów dokrewnych i poszczególnych części ciała. W młodym i zdrowym ciele czakry pracują sprawnie i wirują jednostajnie z taką samą prędkością. Kiedy człowiek choruje, źle się odżywia, zbyt mocno eksploatuje swój organizm czy po prostu starzeje się, wówczas czakry zmieniają swój rytm. Pracują wolniej i wtedy medycyna mówi o niedoczynności gruczołów dokrewnych, natomiast nadmiernie pobudzone (np. przez używki bądź wysiłek fizyczny) wirują szybciej – wówczas mówi się o nadczynności tych gruczołów. Zarówno zbyt szybkie, jak i zbyt wolne wirowanie czakr prowadzi do dysharmonii, co jest powodem rozmaitych schorzeń i starzenia się organizmu.

Uprawianie rytów tybetańskich sprawia, że ośrodki energetyczne zostają pobudzone i zrównoważone, dzięki czemu energia życiowa przepływa przez nie równomiernie i zasila wszystkie organy. Odkryto również, iż systematyczne ich uprawianie hamuje wytwarzanie przez przysadkę tzw. hormonu starości, co sprawia, że komórki mogą się regenerować, dzięki czemu znikają marszczki, siwizna oraz rozmaite schorzenia. Aby doprowadzić do harmonii w organizmie, a tym samym do jego odmłodzenia lub poprawy stanu zdrowia, wystarczy regularnie wykonywać pięć ćwiczeń.

 

Dlaczego akurat rytuały?

  • prostota – ćwiczenia są bardzo proste, łatwo je wykonać nawet osobom niewysportowanym
  • tylko 15 minut dziennie – w zależności od zaawansowania i szybkości wykonywania rytuałów poświęcasz im mniej więcej tylko 15 minut dziennie
  • dodają energii – najczęściej już po pierwszych dniach ćwiczeń, dostajesz energetycznego kopa. To naprawdę potrafi zmotywować do dalszych ćwiczeń!

 

Regularne praktykowanie „pięciu tybetańskich kroków do wiecznej młodości”:

  • wzmacnia kondycję fizyczną
  • poprawia funkcjonowanie układu pokarmowego, oddechowego i krwionośnego
  • łagodzi napięcie mięśniowe i nerwowe
  • pomaga w osiągnięciu głębokiej relaksacji i dobrego samopoczucia
  • zwiększa jasność umysłu i powoduje przyrost energii witalnej

Wszystkie ćwiczenia robimy docelowo 21 razy. Jednak na początku, absolutnie nie wolno robić więcej niż 3-5 powtórzeń każdego rytu. Jeśli zaczniemy od razu od większej ilości powtórzeń (i niejeden może to bez problemu wykonać), to nastąpi tak intensywny proces regulacji, a w konsekwencji oczyszczania organizmu, że możemy się poczuć wręcz chorym. Nawet bardzo chorym.

Ryty uruchamiają proces samooczyszczania organizmu. Jeśli ten proces będzie zbyt gwałtowny to w krótkim czasie następuje uwolnienie dużej ilości toksyn do krwi. Toksyn, które znajdują się w naszych komórkach. Czujemy się wówczas źle, mamy objawy zatrucia, bo rzeczywiście jesteśmy zatruci.

Poza tym uaktywniamy ogólny proces samoregulacji całego organizmu. Wszelkie schorzenia, które siedzą w nas (o których wcale nawet nie musimy jeszcze wiedzieć) będą powoli eliminowane, wypierane z organizmu. Jeśli mamy tych chorób więcej i wszystkie zostaną drastycznie uruchomione, uaktywnione w tym samym momencie to możemy pomyśleć, że ćwiczenia nam zaszkodziły. Będziemy czuć się chorzy. Dlaczego? Otóż każda choroba przed jej zniszczeniem aktywizuje się na moment – następuje tzw. „przesilenie”. Jeśli zbyt drastycznie rozpoczniemy ćwiczenia, możemy to boleśnie doświadczyć i zdziwić się ile chorób w nas siedzi. Zwiększając ilość powtórzeń stopniowo, łagodnie, możemy nawet nie zauważyć kiedy jakie choroby są z nas „wyrzucane”.

Przy spokojnym zwiększaniu ilości powtórzeń (o 2 więcej na tydzień) wiemy, że nic nam się drastycznego nie będzie działo, a organizm spokojnie będzie się oczyszczał. Zaczynamy więc od 3 powtórzeń każdego rytuału i w każdym kolejnym tygodniu zwiększamy je o 2 (w drugim – 5 powtórzeń, w trzecim tygodniu 7 powtórzeń, itd.) aż do 21 powtórzeń każdego rytu. Bardzo ważne jest, żeby ilość powtórzeń była nieparzysta.

Nie należy też na siłę dążyć do perfekcyjnego wykonania rytuałów na samym początku praktykowania. Wystarczy je zrobić w taki sposób, by nie forsować się nadmiernie. Z dnia na dzień będą one i tak wykonywane coraz precyzyjniej. Osoby, które nie uprawiały dotąd żadnych ćwiczeń fizycznych, powinny postępować ostrożnie i powoli wdrażać się w praktykowanie rytów. Warto przed rozpoczęciem ich praktykowania zrobić tygodniową „rozgrzewkę” – zacząć od spacerów, najpierw wolnych, potem coraz szybszych marszów. Wymachujmy rękami, nogami, zataczajmy nimi koła. Ryty najlepiej ćwiczyć raz dziennie rano, a po dojściu do wprawy można dodać również ćwiczenia wieczorem, ale na parę godzin przed udaniem się na spoczynek.

Bardzo ważna jest systematyczność ćwiczeń. Naprawdę regularność w rytach tybetańskich jest bardzo ważna. Stymulujemy przecież nasz układ hormonalny. Jeśli raz go podkręcimy, a za kilka dni przerwiemy na parę dni i potem znów zaczniemy ćwiczyć, to może się okazać, że zamiast wyregulować i stymulować, to sobie totalnie rozwalimy cały system hormonalny.

 

Rytuał 1. Stań prosto, z rękoma wyciągniętymi na boki, równolegle do podłogi. Ramiona ryt tybet. 1nie powinny być napięte, ręce trzymaj w jednej linii z ramionami. Palce złączone razem, dłonie otwarte, skierowane ku dołowi. Zacznij obracać się wokół własnej osi zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Wirując oddychaj powoli, głęboko i równo. Wirowanie zacznij i zakończ powoli zwiększając i zmniejszając prędkość stopniowo. Stopy mają podążać za rękami, a nie odwrotnie. Wzrok skup na dowolnym punkcie na wysokości oczu. Aby uniknąć zawrotów głowy, po zakończeniu obrotów stań na lekko rozstawionych nogach, złóż dłonie przed sobą na wysokości mostka i skup wzrok na zetkniętych kciukach – pomaga to odzyskać równowagę. Oddychaj głęboko, odpręż się. Przed wykonaniem rytuału drugiego poczekaj, aż ustąpią zawroty głowy.

Wirowanie może nasilić niektóre dolegliwości, zapytaj się lekarza czy możesz wykonywać to ćwiczenie w przypadku, gdy cierpisz na chorobę Parkinsona, stwardnienie rozsiane, chorobę Meniere’a, epilepsje, jeśli jesteś w ciąży i masz nudności. Jeśli masz powiększone serce, kłopoty z zastawką, albo niedawno przeszedłeś zawał, nie wykonuj ćwiczenia bez zgody twojego lekarza.

Uwagi:
Trzymaj brodę równolegle do podłogi; rozluźnij ramiona.
Stopy mają podążać za rękoma, nie odwrotnie.
Zakończ wirowanie w tym samym miejscu co zacząłeś, nie przemieszczaj się w trakcie ćwiczenia.

 

Rytuał 2. Działa wzmacniająco na nerki, narządy układu trawienia, narządy i gruczoły płciowe, na tarczycę. Wpływa korzystnie na trawienie i problemy jelitowe. Pozytywnie oddziałuje na krążenie i oddychanie, uelastycznia mięsień serca i przeponę, usprawnia pracę układu limfatycznego, wzmacnia brzuch, nogi, ręce usuwa napięcie w dolnej części kręgosłupa, jest pomocny w przypadku sztywności nóg i karku. Ma pozytywny wpływ na ludzi cierpiących na artretyzm bioder i karku oraz osób z osteoporozą nóg, bioder, miednicy i karku. Rytuał drugi przyśpiesza wirowanie czakr 1, 2, 3 i 5, u podstawy kręgosłupa , w dolnej i górnej części brzucha, oraz w obszarze gardła.

Połóż się plecami na ziemi, wyprostuj nogi i złącz kostki, twarz trzymaj zwróconą ku ryt tybet. 2górze. Ułóż wyprostowane ręce wzdłuż ciała, z dłońmi zwróconymi do podłogi (palce złączone). Wdychając powietrze przez nos, unieś wyprostowane w kolanach nogi o nieco ponad 90 stopni w górę i jednocześnie podnieś głowę przyciągając podbródek do piersi. Ćwiczenie powinno się wykonywać jednym płynnym ruchem. Następnie robiąc wydech, powróć do pozycji wyjściowej opuszczając powoli na podłogę zarówno głowę, jak i wyprostowane nogi i rozluźniając wszystkie mięśnie. Palce u nóg powinny być wyprostowane, a niższe partie pleców oparte o podłogę. Aby ułatwić sobie doprowadzenie nóg do pionu, wyprowadzaj ruch od pięt, możesz również podłożyć dłonie pod pośladki.

Wykonuj ten rytuał bardzo wolno, jeśli masz wrzody, bóle w dolnej części kręgosłupa, wysokie ciśnienie regulowane lekami, słabe mięśnie brzucha, stwardnienie rozsiane, chorobę Parkinsona lub podobną. Wykonywanie ćwiczenia podczas miesiączki może spowodować skurcze i przerwać lub zatrzymać miesiączkę.Skonsultuj się z lekarzem jeśli cierpisz na: przepuklinę, nadczynność tarczycy, chorobę Meniere’a, zawroty głowy czy epilepsję. W przypadku ciąży, artretyzmu, powiększonego serca, kłopotów z zastawką, niedawno przebytej operacji brzucha lub zawału należy uzyskać pozwolenie lekarza na wykonywanie tego ćwiczenia.

Uwagi:
Podnosząc nogi, napieraj na podłogę ramionami, łokciami, przedramionami i dłońmi.
Głowę podnoś delikatnie, nie wykonuj gwałtownych szarpnięć, miej brzuch wciągnięty – skoncentruj się na nim mentalnie.
Przez cały czas zachowuj stały rytm oddychania: głęboki wdech przy podnoszeniu nóg i głowy – wydech przy opuszczaniu. W przerwach między powtórzeniami, rozluźnij mięśnie i oddychaj w tym samym rytmie.
Jeśli nie możesz wyprostować nóg całkowicie, możesz zostawić je lekko zgięte w kolanach, jednak staraj się aby były proste. Dla rozciągnięcia mięśni i ścięgien możesz wykonywać jakieś ćwiczenia rozciągające np. skłony.

 

Rytuał 3. Rytuał trzeci podobnie jak drugi, odmładza nadnercza, tarczycę, nerki, wszystkie narządy układu trawienia oraz narządy i gruczoły płciowe. Jest bardzo zdrowy dla kobiet w okresie menopauzy oraz tych, które mają nieregularne i przedłużające się miesiączki. Wzmacnia i uelastycznia brzuch, przeponę, pogłębia oddychanie, usuwa napięcia z dolnej części kręgosłupa i karku. Pomaga przy oczyszczaniu zatok i łagodzi objawy artretyzmu karku i górnej części kręgosłupa. Rytuał ten przyśpiesza wirowanie wszystkich czakr, szczególnie 2, 3 i 5 w obszarze dolnej i górnej części brzucha oraz w obszarze gardła.

Uklęknij opierając zagięte palce stóp o podłogę. Nogi rozstaw na szerokość bioder. Dłonie ryt tybet. 3ułóż z tyłu ud tuż pod pośladkami. Wyprostuj kręgosłup, przyciągnij podbródek do klatki piersiowej. Następnie robiąc wdech odchyl głowę do tyłu najdalej jak potrafisz. Robiąc wydech powróć do pozycji wyjściowej. Pamiętaj o tym, aby przed skłonem głowy do przodu naprężyć kark, dopiero potem skłoń prowadzoną przez podbródek głowę do piersi, a następnie ostrożnie odchyl ją do tyłu (podbródek nadal prowadzi głowę). Napinaj mięśnie pośladków i unikaj wygięcia kręgosłupa w części krzyżowej.

Jeśli przyjmujesz leki na nadciśnienie, nie schodź głową poniżej serca. Jeśli boli cie dolna część kręgosłupa lub kark, masz nawrotowe bóle głowy, słabe mięśnie brzucha, stwardnienie rozsiane, chorobę Parkinsona lub podobną, zapalenie tkanki włóknistej mięśnia, wykonuj każde powtórzenie powoli. Skonsultuj się z lekarzem, jeśli masz przepuklinę rozworu przełykowego, nieleczone nadciśnienie, ostry artretyzm kręgosłupa, nadczynność tarczycy, chorobe Meniere’a, zawroty głowy, epilepsje. Kobiety w ciąży i osoby, które przeszły niedawno operację brzucha, również powinny zasięgnąć porady lekarza. Nie wykonuj tego rytuału bez wyraźnej zgody lekarza jeśli masz powiększone serce, problemy z zastawką, albo przeszedłeś zawał serca w ciągu ostatnich trzech miesięcy.

Uwagi:
Rozluźnij głowę i szyję.
Dla podparcia i równowagi, obejmij uda dłońmi podczas odchylania się do tyłu i do przodu.
Klęcząc, koniecznie podginaj palce stóp, tak żeby zbytnio nie obciążać nóg.

 

Rytuał 4. Rytuał czwarty pobudza tarczycę, układ trawienny, narządy i gruczoły płciowe, układ limfatyczny i krążenie. Uelastycznia mięśnie brzucha, mięsień serca i przeponę, wzmacnia brzuch, uda, ręce i ramiona. Jeśli cierpisz na niedrożność zatok, możesz przekonać się, że ten rytuał udrażnia nos. Jest pomocny w przypadku artretyzmu karku, ramion, kolan i bioder, w osteoporozie rąk, nóg i miednicy. Pogłębia oddychanie i przyspiesza wirowanie czakr związanych z obszarem podstawy kręgosłupa, dolnej i górnej części brzucha, klatki piersiowej oraz gardła (czakry 1, 2, 3, 4 i 5) oraz mniejszych czakr w okolicach kolan, stymulując i wzmacniając układ immunologiczny. Ponadto ten rytuał może pozytywnie oddziaływać w przypadku zanikającego cyklu menstruacyjnego i objawów menopauzy.

Usiądź na podłodze z wyprostowanymi i lekko rozstawionymi nogami, tak aby stopy ryt tybet. 4znajdowały się na linii ramion. Wyprostuj kręgosłup, dłonie oprzyj płasko na ziemi, tuż przy biodrach, palce powinny być skierowane ku stopom. Przyciągnij podbródek do klatki piersiowej. Robiąc wdech unieś biodra i jednocześnie zegnij nogi w kolanach (podeszwy stóp oparte o podłoże), odchylając jednocześnie głowę do tyłu.Tułów powinien znajdować się w linii prostej z udami, równolegle do podłogi, natomiast ramiona i łydki prostopadle do ziemi. Wydychając powietrze powróć do pozycji początkowej. Przed skłonem głowy, napręż szyję, z tej pozycji – za brodą ostrożnie przechyl głowę do tyłu. Wyprowadzaj ruch ciała z miednicy i dolnej części pleców, wypychaj miednicę w kierunku stóp.

Wykonuj ten rytuał powoli, jeśli bierzesz leki na nadciśnienie, masz wrzody, bóle karku, bóle w dolnej części brzucha, słabe mięśnie brzucha, stwardnienie rozsiane, chorobę Parkinsona lub podobną. Rytuał ten może powodować skurcze i przerwać lub zatrzymać miesiączkę, jeśli wykonujesz go podczas menstruacji. Skonsultuj się z lekarzem jeśli masz: przepuklinę rozworu przełykowego, nadczynność tarczycy, choroba Meniere’a, zawroty głowy, epilepsje. Nie wykonuj rytuału bez wyraźnej zgody lekarza jeśli jesteś w ciąży, miałeś niedawno operację brzucha, masz ostry artretyzm kręgosłupa, dyskopatię, masz powiększone serce, problemy z zastawka lub miałeś atak serca w ciągu ostatnich trzech miesięcy.

Uwagi:
Przyciskaj dłonie i pięty mocno do podłogi kiedy podnosisz tułów.
Jeśli masz objawy menopauzy, ćwicz z wciągniętym brzuchem.
Trzymaj głowę w jednej linii z kręgosłupem. Zacznij od ustawienia głowy w taki sposób, aby broda dotykała klatki piersiowej. Następnie głowa wraca do normalnej pozycji, równolegle do podłogi. Nie odchylaj głowy bardziej do tyłu.
Trzymaj pośladki ściśnięte, pozwoli to zabezpieczyć dolną część kręgosłupa.
Udawaj, że ściskasz piłkę między kolanami, dzięki temu kolana będą złączone.
W razie trudności unieś tułów tylko do takiej wysokości, jak możesz to zrobić bez trudu. Próbuj stopniowo podnosić go wyżej.

 

Rytuał 5. Rytuał piąty odmładza tarczycę, nerki i nadnercza, wszystkie narządy układu trawiennego i gruczoły płciowe. Poprawia krążenie i pracę układu limfatycznego, co ma korzystny wpływ na układ odpornościowy, stymuluje głębsze oddychanie oraz pobudza wszystkie czakry. Ponadto wzmacnia i uelastycznia mięśnie brzucha, mięsień sercowy, przeponę, nogi i ręce oraz łagodzi ból w dolnej części kręgosłupa. Jest przydatny w łagodzeniu objawów menopauzy, oczyszcza zatoki, reguluje trawienie zmniejszając tym samym problemy jelitowe. Przynosi ulgę osobom cierpiącym na osteoporozę rąk i nóg oraz artretyzm bioder, kręgosłupa, ramion stóp i dłoni.

Połóż się twarzą do ziemi, z wyprostowanymi nogami i podwiniętymi palcami stóp. Opieraj ryt tybet. 5się na rękach, trzymaj dłonie skierowane wnętrzem do dołu. Ramiona i nogi powinny być odsunięte od siebie o około 60 cm. Unieś ciało, całkowicie wyprostuj ręce. Kręgosłup wygnij w łuk, tak aby uwypukliła się klatka piersiowa, a dolna część pleców była zapadnięta. Głowę trzymaj wysoko, odchyloną do tyłu. Następnie wykonaj wdech i jednocześnie zegnij ciało na wysokości bioder i doprowadź je do pozycji przypominającej kształtem odwróconą literę „V”, równocześnie przyciągnij brodę do piersi. Stopy powinny stać płasko na podłodze, tylko pięty mogą być nieznacznie uniesione do góry. Zrób wydech powracając do pozycji wyjściowej. Pamiętaj, ziemi dotykaj tylko dłońmi i stopami. Ćwiczenie wykonuj na nieślizgającym się podłożu, najlepiej na boso. Aby uniknąć osłabienia lędźwiowej części kręgosłupa, napinaj mięśnie pośladków. Do pozycji wyjściowej (leżenie na ziemi) powróć dopiero po zakończeniu pełnego cyklu powtórzeń.

Wykonuj ten rytuał powoli, jeśli cierpisz na wrzody, bóle w dolnej części kręgosłupa, osłabienie mięśni brzucha, stwardnienie rozsiane, chorobę Parkinsona lub podobną, zapalenie tkanki włóknistej mięśnia, zespół cieśni nadgarstka. Skonsultuj się z lekarzem jeśli cierpisz na nadciśnienie, przepuklinę rozworu przełykowego lub inną, ostry artretyzm kręgosłupa, nadczynność tarczycy, dyskopatię, chorobę Meniere’a, zawroty głowy, epilepsję, lub jeśli jesteś w ciąży. Nie wykonuj tego rytuału bez wyraźnej zgody lekarza jeśli miałeś niedawno operację brzucha, masz problemy z zastawką, powiększone serce lub przeszedłeś zawał w ciągu ostatnich trzech miesięcy.

Uwagi:
Rozluźnij głowę i szyję aby nie nadwyrężać karku.
Wciągnij brzuch, napnij mięśnie pośladkowe aby zabezpieczyć dolną część kręgosłupa.
Nie wolno wracać do pierwotnej, wyjściowej pozycji leżenia na podłodze, dopóki nie zakończysz pełnego cyklu powtórzeń.

 

Po zakończeniu wszystkich rytuałów warto jest odpocząć przez kilka minut. Możesz położyć się na plecach, rozluźnić mięśnie. Zamknij oczy – wyobraź sobie, że przy każdym wdechu, gromadzisz energię, z każdym wdechem odczuwasz coraz większy spokój, wdychasz czyste powietrze. Przy wydechu wyobraź sobie, że twój organizm oczyszcza się, razem z powietrzem wydychasz całe napięcie, które ci towarzyszy, uwalniasz się od niechcianych myśli. Z każdym dniem jesteś coraz zdrowszy i spokojniejszy.

 

Przeciwwskazania do wykonywania rytów tybetańskich:

  • gorączka
  • po zabiegach chirurgicznych
  • przy poważnych schorzeniach układu krążenia
  • podczas menstruacji (przerywamy ćwiczenia na jej czas)

W przypadku choroby układu krążenia, choroby Parkinsona, nadczynności tarczycy, stwardnienia rozsianego, dyskopatii, przepukliny, artretyzmu, a także ciąży skonsultuj z lekarzem, czy możesz wykonywać tego rodzaju ćwiczenia.

 

Mówią, że obraz jest warty tyle, co tysiąc słów. Dlatego też obejrzyj, jak prawidłowo wykonywać rytuały tybetańskie:

 

Szósty ryt tybetański, czyli jak znaleźć się w seksualnym raju

Jest jeszcze jeden rytuał – szósty. Można go jednak rozpocząć dopiero wówczas, kiedy organizm został oczyszczony i zrównoważony. Jego ćwiczenie prowadzi bowiem do uwolnienia potężnej energii kundalini. Jeżeli w organizmie są jakieś blokady i schorzenia, to szósty ryt może je tylko zaostrzyć.

Pułkownik Bradford, propagator rytów tybetańskich w Europie, był zdania, iż szósty ryt mogą praktykować tylko osoby, które swobodnie wykonują pierwszych pięć rytów oraz odczuwają popęd seksualny, ale mogą się go dobrowolnie i świadomie… wyrzec. Nie każdy jest gotów na takie poświęcenie. Dlatego wiele osób, którym dzięki rytom udało się odzyskać sprawność fizyczną, rezygnuje z uprawiania szóstego rytu. Cieszą się tym, co udało się im osiągnąć.

Ryt szósty skierowuje energię seksualną „ku górze” (czyli od pierwszej czakry – Muladhary – znajdującej się u podstawy kręgosłupa); powoduje to odnowę duchową i fizyczną człowieka. Przed jego wykonaniem zalecana jest wstrzemięźliwość seksualna. Najlepiej kilkutygodniowa, ostatecznie kilkudniowa. Samo ćwiczenie jest bardzo łatwe. Jednak warto skorzystać z rady pułkownika Bradforda i przystępować do rytu tylko wtedy, gdy czujesz w sobie nadmiar energii seksualnej. W czasie ćwiczenia zużywa się jej potężną ilość, która zasila w tym czasie wszystkie główne czakry (toteż należy dać organizmowi czas na uzupełnienie rezerw). Jak wynika z badań, osoby praktykujące szósty ryt mają bardziej wysubtelnione i uduchowione odczucia seksualne.

Pukanie do nieba bram

  • Stań prosto z rękami opuszczonymi i przylegającymi do boków i zacznij wolniutko wypuszczać powietrze z płuc (wydychać), równocześnie pochylając się do przodu i przesuwając ręce na kolana.
  • Teraz oprzyj mocno dłonie o kolana i wypuść z płuc resztkę powietrza. Kiedy poczujesz, że masz „puste” płuca, wyprostuj się i oprzyj dłonie na biodrach.
  • Zacznij coraz mocniej dłońmi naciskać biodra, wciągając przy tym brzuch i równocześnie unosząc klatkę piersiową. Zostań w tej pozycji, jak długo Ci się uda bez nabierania powietrza. Potem pozwól mu wpływać wolniutko przez nos, a kiedy płuca będą pełne, wypuszczaj powietrze ustami, równocześnie opuszczając swobodnie ręce wzdłuż ciała.
  • Na koniec zrób kilka głębokich oddechów.

rys.E.Banach

Podczas wykonywania ćwiczenia trzeba sobie wyobrażać, jak energia seksualna wspina się w górę i przemienia w każdej czakrze w „wyższą formę”. Ci, którzy mają kłopoty z wizualizacją, powinni na początku w myśli wydać rozkaz energii, by pięła się w górę, i skupić się tylko na ćwiczeniu. Ryt szósty wystarczy wykonać trzy razy w czasie jednej sesji.

aktywność fizycznajogaodchudzanierozwój duchowyuzdrawianie

Comments are currently closed.

10 komentarzy to “Rytuały tybetańskie – piękna sylwetka i odmłodzenie”

  • Viola napisał(a):

    W jednym miejscu piszesz, ze bardzo ważna jest systematyczność i nie mozna robić przerw, a dalej, ze przerywamy podczas menstruacji. Ja od roku ćwiczę ryty i ta przerwa przy okresie mi przeszkadza – jestem uzależniona od nich i po prostu w tych dniach ciagle myśle, że czegoś mi brakuje.

    • admin napisał(a):

      no cóż… dobrze się jednak dostosować do natury, a nie walczyć z nią… fizjologia…

  • Wanda napisał(a):

    Witam, moje pytania dotyczą przeciwwskazań: co oznacza stwierdzenie – ” po zabiegach chirurgicznych” ? Czy chodzi o świeże stany pooperacyjne, czy ogólnie, np. nawet po 8 latach? Czy przebyte schorzenia onkologiczne są przeciwwskazaniem do wykonywania rytów? Dlaczego w przypadku schorzeń reumatycznych konieczna konsultacja lekarska?

    • admin napisał(a):

      Witam, niestety nie czuję się na tyle kompetentna, żeby odpowiedzieć na wszystkie Pani pytania. Jednak zwykle określenie „po zabiegach chirurgicznych” dotyczy świeżo przebytych operacji. Co do schorzeń onkologicznych – prawo polskie nakazuje w takich przypadkach skonsultować się ze swoim lekarzem prowadzącym. Myślę, że co do schorzeń reumatycznych to chodzi o to, że takie schorzenia mogą po prostu utrudniać prawidłowe wykonanie rytów lub wykonywanie ich może wpłynąć negatywnie na chorego (niekiedy zmianom reumatycznym towarzyszy np. osteoporoza, co zwiększa ryzyko złamań kości) – dlatego zdrowy rozsądek mówi, żeby jednak poradzić się lekarza, który zna aktualny stan zdrowia osoby ze schorzeniami reumatycznymi i jego możliwości ruchowe.

  • Olga napisał(a):

    Witam – takie pytanie… odnośnie rytu 1 – czy wirujemy np. 3,5,7,itd aż do 21 razy wokół własnej osi, czy też – kręcimy sie az do zawrotu… i tak 3,5,7 itd?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam

  • Bogdan napisał(a):

    Dodam drobna uwagę. Osoby o relatywnie niedużym stopniu uważności prawdopodobnie nie zwrócą uwagi na to, że ich stan zdrowia, poziom energii itp. poprawił się, po prostu zmian na lepsze praktycznie nie zauważamy. Natomiast prawie każdy zauważy, że jeśli przerwiemy wykonywanie ćwiczeń to już po paru dniach po zauważymy spadek energii, nastroju itp.
    Dlatego zachęcam do regularnych ćwiczeń mimo nie zauważania spektakularnych efektów.

  • Ania napisał(a):

    Dziękuję za ten artykuł :-). Mam pytanie dotyczące menstruacji. Jeśli zaprzestane wykonywania tych ćwiczeń na „te dni”, to nie zaburzę hormonów? Proszę o odpowiedź.
    Pozdrawiam ciepło 😉

    • admin napisał(a):

      Nie jestem specjalistką, ale ja właśnie tak robiłam – przerwa na czas menstruacji. Po prostu fizjologia. Zdarzało mi się nawet ją trochę przesunąć, jak mi na tym zależało (gdy kontynuowałam ćwiczenia mimo sygnałów nadchodzącej miesiączki, natomiast jak już dochodziło do krwawienia to zaprzestawałam ćwiczeń). Niestety mam jedną wadę – brak systematyczności, ale będę musiała nad tym popracować i wrócić do wykonywania rytów, bo naprawdę człowiek się czuje rewelacyjnie.


Powered by http://wordpress.org/ and http://www.hqpremiumthemes.com/